czwartek, 08 marca 2012

Piękna Liza wyszła za mąż. Ją i jej tatę Isztvana miałam okazję poznać podczas realizowania badań na Litwie. Oboje byli (i są nadal) artystami z zespołu Sare Roma. Poniżej dokument telewizyjny z uroczystości weselnej:

niedziela, 19 lutego 2012

Prezentowane książki trafiły do mnie całkiem niedawno, jeszcze cieplusie i pachnące drukarnią. Osoby zainteresowane kulturą romską bezapelacyjnie powinny się w nie zaopatrzyć. Wiersze przepiękne (wydania dwujęzyczne, polsko-romskie) i znakomitych autorów, "Studia Romologica" (już czwarty numer) jak zwykle na wysokim poziomie merytorycznym. "Abecadło" - przepiękne pod względem edytorskim, z cudnymi ilustracjami Diany Karpowicz. Polecam i zalecam :)) I dziękuję!

Tagi: książka
15:02, agnieszka-kowarska , Czytelnia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 stycznia 2012

Pod koniec zeszłego roku wzbogaciłam się o kilka ciekawych publikacji, m. in. o Papuszy. Mam własnie w ręku publikację zdecydowanie wartościowa i naukową, napisaną stety-nie-stety językiem naukowym. Chodzi mianowicie o pracę Magdaleny Machowskiej "Bronisława Wajs Papusza. Między biografia a legendą" [NOMOS, Kraków 2011]. Autorka niezwykle dokładnie rekonstruuje biografię Papuszy, ale i dzieli się bardzo ciekawymi interpretacjami dotyczącymi sposobów konstruowania biografii i tworzenia portretów tożsamościowych Papuszy - Cyganki - Poetki. Praca bardzo zajmująca, lecz nie będę ukrywać, że jeszcze przez nią nie przebrnęłam z powodów pozanaukowych. Co najmniej połowa książki wciąż czeka na przeczytanie. Jednakże książkę warto zakupić i koniecznie przeczytać :)

Kiedy kupiłam "Papuszę.." Machowskiej, zamówiłam także "Zoli". Skusił mnie nie tyle tytuł, lecz nazwisko autora (Colum McCann), który napisał "Tancerza" i byłam niezwykle ciekawa co wynikło z jego inspiracji Papuszą właśnie. No cóż, po chwilowym znudzeniu na początku lektury (Autor prowadził narrację jako kobieta, Marienka Novotna - cygańska poetka, co nie wyszło wiarygodnie, ale to może kwestia tłumaczenia), książkę przeczytałam z zainteresowaniem. Przyznam się, że zaintrygowała mnie kompozycja książki i podział na rozdziały będące niemal epokami w życiu Marienki, czyli Zoli właśnie. Kto jeszcze nie czytał, niech przeczyta (C. McCann, Zoli, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2008).

Podobno w tym roku szykuje się na półki księgarskie kolejna książka o Papuszy. Wydawnictwo Czarne planuje premierę na 2012 rok. Książka figuruje w zapowiedziach, niestety bez tytułu i opisu zawartości. Nie wiadomo, czy to będzie tekst naukowy, popularnonaukowy czy literacki. A może o zacięciu dziennikarskim? Myślę, że jednak literatura to naukowa nie będzie. Ale zobaczymy. Szkoda, ze jeszcze żadnych informacji Wydawnictwo nie zamieściło, wszak już chyba wiadomo co Autorka zamierza w swojej książce zamieścić czy napisać. Papusza urasta do roli niemal gwiazdy, ale to dobrze, oby więcej takich gwiazd w przestrzeni literackiej :) Dla czystego sumienia polecę jeszcze lekturze wybór tekstów o Papuszy dokonany przez Krystynę Kamińską [Papusza, czyli wielka tajemnica, Gorzów Wielkopolski 1992] z tekstami m.in Ficowkiego, Przybosia, Kamieńskiej, Morawskiego i Kajana. To takie trochę literackie migawki o życiu i twórczości Poetki. Szczególnie ciekawe są opinie innych poetów o wierszach Papuszy.

Tymczasem w oczekiwaniu na nowy tom o mojej ulubionej cygańskiej Poetce, posłuchajmy, co takiego Papusza powiedziała o swoim "spotkaniu autorskim" w Poznaniu w 1979 roku :) Miłego słuchania.

Papusza o swoim "spotkaniu autorskim" w Poznaniu. 1979 by Aniol-1 

23:13, agnieszka-kowarska , Czytelnia
Link Komentarze (4) »
środa, 04 stycznia 2012
„Ja nie lubię koni” – nadto szczerze wyznaje autor głosem głównego bohatera. „Jak to?” – dziwi się Miami – „Konia trzeba kochać bardziej niż żonę, bo ta może oszukać, zdradzić, a dobry koń nigdy nie zostawi w biedzie. Widzisz, gdyby ojciec nie miał koni, musiałby lepić cegły z gliny. My tylko wtedy dobrze się czujemy, gdy mamy lejce w garści. A ty nawet nie możesz zdobyć się na to, żeby zaprowadzić konie na pastwisko!”
wtorek, 03 stycznia 2012
Kilkanaście lat temu wydano Polsce tłumaczenie książki pewnego romskiego autora. Książka zrobiła na mnie duże wrażenie, przede wszystkim dlatego, że ukazała cygańszczyznę w sposób bajkowy i na dodatek jako rzeczywistość, w której los i przeznaczenie są z góry ustalone, których nie sposób zmienić. Mam oczywiście na myśli Józsefa Holdosiego (ur. 1951) i jego przepiękna powieść „Królewskie węże” [PIW, Warszawa 1989].
piątek, 23 grudnia 2011

...Święta :) Zatem z tej okazji życzę mnóstwa przemiłych spotkań i wszelkiej dobroci. Tylko... z tą dobrocią to jest tak, że samemu o nią należy się nieco postarać :) Zatem i wytrwałości życzę i chęci do starań.

Spokojnych, ale i radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

20:03, agnieszka-kowarska
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 listopada 2011
poniedziałek, 07 listopada 2011

Niedawno wpadła mi w ręce książka 31-letniego Mikey'a Walsha "Cygański chłopiec. Byłem obcy wśród swoich" [PWN, Warszawa 2011]. Autor nie ujawnił swojego prawdziwewgo nazwiska. Posługuje się pseudonimem, słusznie zresztą, ponieważ w swojej książce - zgodnie z zapowiedziami wydawcy - faktycznie obnaża siebie i brutalność ludzi wśród których żył. Takie są powieści biograficzne... Swoiste rozliczenie się z przeszłością. W jednym z wywiadów Autor powiedział, że ukrył swoją tożsamosć z szacunku dla rodziny, w innym, że historia jest ważniejsza od autora. A pisał ją bez niedomówień i literackich infantylności. 

Mikey Walsh urodził się w rodzinie Romów, nie ukończył szkoły (sam nauczył sie czytać i pisać). Jego rodzina rzadko miała kontakt z nie-Cyganami i światem zewnętrznym. Doświadczył zatem trudnego życia w taborze, doświadczył też przemocy. Ostatecznie decyduje się odejść, wiedząc, że nigdy nie będzie w stanie powrócić. Hm... Informacje o tym, co go do tego zmusiło znajduje czytelnik w książce. Autor jest bowiem gejem i z całą otwartością się do tego przyznaje, zaprzeczając jednocześnie tezom, że w społecznościach romskich zjawisko homoseksualizmu nie istnieje. Przeciwnie, bywa i jest bezwzględnie tępione.

W opisach książki, czytam, że "Cygański chłopiec" stanowi zaskakujące spojrzenie na ten tajemniczy świat Cyganów. Nie jest to wizja dla mnie w jakiś sposób zaskakująca, jest za to niezwykle ciekawa. Zdaję sobie sprawę, że na pewno pojawiają się w niej pewne ubarwienia, celowe przekłamania i ukrycia, pewnie z szacunku dla rodziny właśnie, może nawet z obawy przed odwetem?.. Zasadniczy jednak obraz cygańskości wydaje się być prawdziwy. To taka uwspółcześniona (bo czasy inne) wersja wspomnień Jana Yoorsa. Ciekawa literatura, wciągająca.

Mam jednakże pretensję do wydawnictwa PWN, że za wydanie tej książki się wzięło. To nie jest książka naukowa, nie ma nawet takiego zamysłu bycia nauką, czy reportażem naukowym. To powieść biograficzna. Widziałabym ją raczej w wydaniu PIW-u lub WL. Tymczasem PWN wzięło się za już bestseller (żeby poprawić wyniki finansowe?) a zatrudniając konsultanta merytorycznego zasugerowało czytelnikowi, że ma do czynienia z nauką. Bzdura. Jeszcze raz powtarzam to nie nauka, ale literatura. Mnie osobiście odsyłacze do opinii konsultanta drażnią, przeszkadzają czytać, są zbędne, ogólnikowe i nie dotyczące bezpośrednio specyfiki rodu Autora. Nie mam tu pretensji do konsultantki, panią konsultantkę znam osobiście i serdecznie pozdrawiam, ale do wydawnictwa, które wpadło na tak nietrafiony pomysł. To tak jakby konsultant pochodzenia polskiego ze Stanów Zjednoczonych, komentował naukowo pewne aspekty powieści o wątkach biograficznych autora Polaka z Polski, podając ogólnikowe informacje. Autor o swoim życiu powiedział wszystko w powieści, co trzeba wyjaśnia w wywiadach... Te przypisy sprawiają, że wydanie polskie zostało... przesolone.

Nie mniej jednak do przeczytania książki zachęcam. Przypisy proponuję zdecydowanie sobie odpuścić. Ponoć niedługo będzie film :)

piątek, 21 października 2011

Wyjaśniać wiele nie trzeba. Przyjmowanie perspektywy kulturowej warunkuje sposoby komunikowania się, generuje konflikty, nieporozumienia, oceny. A zatem, ujednolicać? Nie. Zmieniać? Nie. Tolerować? Nie! Akceptować różnorodność kultur i obyczajów!

 Malcolm Evans Cartoon: http://www.evanscartoons.com/

czwartek, 20 października 2011

W dobie globalizacji i unowocześniania wszelkich aspektów życia, Romowie nadal - niestety -postrzegani są jako społeczność zacofana. Wytyka się im brak wykształcenia, bezrobocie, prezentowanie postaw roszczeniowych wobec społeczeństwa większościowego. Analizując dostępne mi materiały z badań dotyczących przywództwa, sytuacji na rynku pracy, edukacji oraz zebrawszy swoje doświadczenia z praktyki szkoleniowej, mogę stwierdzić, że obecna sytuacja Romów na rynku pracy oraz ich stosunek do zarobkowania wynika z kilku bardzo ważnych czynników. Jednym z nich jest sposób definiowania pojęcia „praca” i podejście do pracy reprezentowane i narzucane społeczności przez liderów romskich. Kłopot polega na tym, że mamy do czynienia z dwiema, równoległymi koncepcjami przywództwa: mówimy o przywództwie nowoczesnym i tradycyjnym. Współzależą one od siebie i w równym stopniu wywierają naciski na społeczność, chociaż ich jakość jest całkowicie różna i niewspółmierna do siebie. Najważniejszym autorytetem jest przecież nadal autorytet tradycyjny, czyli starszyzna. Jednakże w obecnej sytuacji, uwzględniając styl życia Romów, tradycję, kulturę, sposób funkcjonowania społeczności oraz specyfikę czasów, w których przyszło nam żyć, żadne z nich nie może efektywnie funkcjonować samodzielnie.

sobota, 15 października 2011

I można odetchnąć :) Rektor UW wyraził zgodę na przedłużenie terminu zakończenia grantu aż o rok! To dobrze, bo temat badań jest delikatny i trudny. Nie da się popędzić, zresztą szybkie badania są nie dla mnie, jestem zbyt skrupulatna :) W każdym razie chociaż planowałam zamknięcie bloga, w tej sytuacji pozaglądam tutaj jeszcze przez najbliższy rok :)

Ostatnio trochę ciekawych książek, Romów i o Romach, pojawia się w obiegu. Postaram się zrobić taką krótką, ogólną prezentację tych ciekawszych prac, ale na ten moment muszę zająć się biurokracją. Trzeba zamknąć drugi etap badań i zaplanować trzeci :) Zaglądajcie!

Tagi: badania
11:10, agnieszka-kowarska , Badania
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 października 2011

28 września 2011 roku w Strasbourgu odbyła się demonstracja przeciwko dyskryminowaniu Romów w Bułgarii. Celem było zwrócenie uwagi Parlamentu Europejskiego, Komisji UE i Rady Europy na złą sytuację Romów w Bułgarii, szerzenie nienawiści wobec Romów, panującą tam atmosferę strachu, przemocy i łamanie praw człowieka. W demonstracji, która wyszła z Roma Youth Center a trafiła pod Parlament Europejski, uczestniczyli Romowie z całej Europy.

wtorek, 12 kwietnia 2011

... a nie dzieli. Taka idea mi przyświeca, kiedy dłubię tranksrypcje albo pukam do drzwi mieszkania potencjalnego Rozmówcy. Bo czy naprawdę tak bardzo różnimy się od siebie?

 

20:53, agnieszka-kowarska , Teoretyzując
Link Dodaj komentarz »
Mieszkam w mieście szczyczącym się określeniem miasta akademickiego. Jest tu kilka dużych uczelni, osiedli akademickich i cała masa studentów, także obcokrajowców. Czy nie warto byłoby wykorzystać ten potencjał do kształcenia międzykulturowego? Chodzi o prowadzenie lekcji, pogadanek dla uczniów szkół podstawowych, ginmazjów i szkół ponadgimnazjalnych, których celem byłoby oswojenie ucznia z różnorodnością kulturową. Kto może bowiem wiedzieć więcej ode mnie o mojej kulturze? Tylko specjalista zajmujący sie problematyką mojej kultury! Ale nie chodzi o to, żeby robić uczniom merytoryczny wykład z czegoś tam. Chodzi o doświadczenie odmienności, oswojenie obcości, spojrzenie na drugiego człowieka nie z perspektywy bycia kimś lepszym lu gorszym. Myślę, że takie lekcje wzbudziłyby zaciekawienie i zaangażowanie wśród uczniów.
piątek, 08 kwietnia 2011

Dziś Międzynarodowy Dzień Romów. Obchodzony jest on w rocznicę I Światowego Kongresu Romów, który odbył się w 1971 roku w Londynie. Na Kongresie tym oficjalnie rozpoczęła działalność Światowa Rada Romów, która zwróciła się do krajów członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych, aby uznały Romów za mniejszość narodową.

Romowie oraz ich kultura wciąż są niedoceniani, a szkoda, bo ich wkład w tzw. kulturę europejską nie jest mały. Zachwycające flamenco, Brahms, Cervantes... Rozumiem, że codzienne zetknięcia się z Romami dla wielu osób wcale nie muszą kojarzyć się z Cervantesem, ale chyba warto włożyć trochę wysiłku w poznanie tej niezwykłej kultury? Przynajmniej dla samego siebie, żeby podczas zakupów w jakimś sklepie nie bać, że ta pani "Cyganka" mnie okradnie. Stres nikomu nie służy. Na świecie żyje około 15 milionów Romów. Naprawdę sądzicie, że wszyscy kradną?

A poczytajcie sobie :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Romowie

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
Zakładki:
agnieszka-kowarska@gazeta.pl
! Jestem autorką tych tekstów. Cytujesz? Podaj źródło cytatu. Dziękuję !
Blogi
Ciekawe strony
Etnicznie
Konkurs poetycki im. Papuszy
Kwartalnik Romski
Multimedia
Projekt badawczy NN109317237
Projekty PKOL/EFS
Słowniki
Sylwetki
Wizytówki festiwali
Wizytówki zespołów estradowych